Dowiedz się, w jaki sposób otrzymać odszkodowanie od przedsiębiorcy za słup, gazociąg lub inne urządzenie przesyłowe zlokalizowane na Twojej posesji
Wielu właścicieli nieruchomości przez lata żyje z przekonaniem, że skoro na działce od dawna stoi słup energetyczny, przebiega gazociąg, ciepłociąg albo inna instalacja przesyłowa, to nic nie da się już zrobić. Często słyszą też, że „tak było od zawsze”, „to jest państwowe”, „wszędzie tak jest” albo „zakład ma do tego prawo”.
To nie zawsze jest prawda.
Obecność urządzeń przesyłowych na prywatnym gruncie bardzo często oznacza realne ograniczenie prawa własności. W praktyce może to wpływać na możliwość budowy, obniżać wartość nieruchomości, utrudniać sprzedaż działki, a nawet uniemożliwiać jej pełne wykorzystanie. Co ważne, w wielu przypadkach właścicielowi przysługują z tego tytułu konkretne roszczenia.
Dla właściciela najważniejsze jest nie to, jak dokładnie urządzenie się nazywa, ale to, że ktoś korzysta z jego nieruchomości i często robi to w sposób, który ogranicza jego prawo własności.
Bo działka z urządzeniem przesyłowym to zazwyczaj nie jest już działka „w pełni wolna”.
W praktyce może to oznaczać:
Dla właściciela to nie jest więc abstrakcyjny problem prawny. To często bardzo konkretna strata: mniejsza swoboda, mniejsza wartość działki i mniejsze możliwości korzystania z własnego gruntu.
NIE.
To, że urządzenie stoi na działce od lat, nie oznacza jeszcze automatycznie, że wszystko zostało uregulowane prawidłowo. Przedsiębiorstwo powinno mieć tytuł prawny do korzystania z nieruchomości. Taki tytuł może wynikać na przykład z:
I właśnie tu zaczyna się najważniejsza część sprawy:
trzeba sprawdzić, czy taki tytuł rzeczywiście istnieje i czy jest skuteczny.
Najprościej mówiąc: to prawo, które pozwala przedsiębiorstwu korzystać z cudzej działki w zakresie potrzebnym do utrzymywania i obsługi urządzeń przesyłowych.
Jeżeli więc przez Twoją działkę przebiega gazociąg albo stoi na niej słup, przedsiębiorstwo powinno mieć podstawę prawną, aby:
Ale to nie powinno odbywać się „za darmo”.
Jeżeli właściciel ma ograniczone prawo korzystania z nieruchomości, może mu przysługiwać wynagrodzenie.
To zależy od konkretnej sytuacji, ale najczęściej w grę wchodzą cztery podstawowe rodzaje roszczeń.
To roszczenie dotyczy przyszłości.
Jeżeli przedsiębiorstwo chce dalej legalnie korzystać z nieruchomości, właściciel może domagać się ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem. Innymi słowy: skoro urządzenie ma pozostać, stan prawny powinien zostać uregulowany, a właściciel powinien otrzymać zapłatę za ograniczenie swojego prawa.
To roszczenie dotyczy przeszłości.
Jeżeli przedsiębiorstwo przez lata korzystało z działki bez umowy, bez służebności i bez zapłaty, właściciel może dochodzić wynagrodzenia za miniony okres. To bardzo ważne roszczenie, bo w wielu sprawach właśnie ono pozwala uzyskać realną rekompensatę za lata korzystania z gruntu bez tytułu prawnego.
Są sytuacje, w których obecność urządzenia przesyłowego nie tylko ogranicza korzystanie z działki, ale również wyraźnie obniża jej wartość. Dotyczy to zwłaszcza działek budowlanych i inwestycyjnych. Jeżeli przez przebieg linii albo lokalizację urządzeń nieruchomość stała się mniej atrakcyjna, może powstać także roszczenie odszkodowawcze.
To najbardziej radykalne roszczenie, ale w pewnych sprawach również możliwe.
Jeżeli urządzenia zostały posadowione bez podstawy prawnej, właściciel może domagać się przywrócenia stanu zgodnego z prawem. W praktyce może to oznaczać żądanie usunięcia albo przesunięcia słupa, linii czy innej instalacji. Takie sprawy są trudniejsze, bo sąd bierze pod uwagę także interes publiczny i skutki techniczne, ale samo roszczenie bywa bardzo skutecznym argumentem negocjacyjnym.
Najpierw trzeba ustalić, w jakim stanie prawnym jest nieruchomość.
Najczęściej zaczyna się od odpowiedzi na kilka podstawowych pytań:
Bez tej analizy nie da się odpowiedzialnie odpowiedzieć, jakie roszczenia przysługują i jaką strategię przyjąć.
To rzeczywiście najczęstsza linia obrony przedsiębiorstw przesyłowych.
Przez lata bardzo wiele spraw właścicieli przegrywano właśnie dlatego, że firmy twierdziły, iż nabyły odpowiednie uprawnienia przez zasiedzenie. Problem polegał na tym, że sądy przez długi czas dopuszczały bardzo korzystną dla przedsiębiorstw interpretację przepisów.
Sytuację istotnie zmienił jednak wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r.
Bo zakwestionował wcześniejszy sposób patrzenia na zasiedzenie w sprawach przesyłowych.
W dużym uproszczeniu: przez lata przyjmowano, że przedsiębiorstwa mogły powoływać się na zasiedzenie jeszcze za okres sprzed wprowadzenia do Kodeksu cywilnego samej służebności przesyłu. Trybunał Konstytucyjny bardzo mocno podważył tę koncepcję.
Dla właścicieli oznacza to jedno:
wiele spraw, które kiedyś wydawały się bez szans, dziś trzeba ocenić od nowa.
To nie znaczy, że każdy automatycznie wygra. Ale znaczy, że argument „nic się nie da zrobić, bo wszystko jest zasiedziane” nie powinien być dziś przyjmowany bezrefleksyjnie.
Nie zawsze.
To jeden z najczęstszych mitów w tych sprawach. Sam upływ czasu nie przesądza jeszcze automatycznie o utracie wszystkich roszczeń. Znaczenie ma to:
Właśnie dlatego nawet przy bardzo starych urządzeniach warto przeanalizować sprawę, zamiast z góry zakładać, że nic już nie można zrobić.
Nie ma jednej tabeli ani jednej stawki dla wszystkich.
Wysokość wynagrodzenia zależy między innymi od:
Inaczej będzie oceniana działka rolna z jednym słupem niskiego napięcia, a inaczej atrakcyjna działka budowlana przecięta linią wysokiego napięcia albo obciążona gazociągiem.
Przede wszystkim nie działać na ślepo.
Najrozsądniejsza kolejność jest taka:
W takich sprawach największym błędem jest założenie, że wszystko jest oczywiste. Zwykle nie jest. Często dopiero dokładna analiza dokumentów pokazuje, czy właściciel ma mocną sprawę i jak najlepiej ją poprowadzić.
Warto to zrobić szczególnie wtedy, gdy:
Kancelaria prowadzi sprawy dotyczące:
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, bo znaczenie mają konkretne dokumenty, historia nieruchomości i rzeczywisty wpływ urządzeń na możliwość korzystania z działki.
Sprawy prowadzimy przeciwko konkretnym firmom, które: pobierały środki publiczne i nie wykonały prac, działają pod różnymi nazwami, ale stosują te same schematy wyłudzeń, porzuciły inwestycje, pozostawiając beneficjentów z problemami i żądaniem zwrotu dotacji.
Działamy szybko, skutecznie i kompleksowo.
Nie czekaj, aż problem się pogłębi. Zgłoś się do nas, a zajmiemy się resztą.
Dane kontaktowe
📍 Biura: Kraków – Warszawa – Częstochowa.
tel. 507 438 796
tel. 504 478 454
tel. 572 572 273
tel. 12 352 18 88
Ta strona internetowa wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić komfort korzystania z niej. Spośród nich pliki cookie, które są sklasyfikowane jako niezbędne, są przechowywane w przeglądarce, ponieważ są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie stron trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć sposób korzystania z tej witryny. Te pliki cookie będą przechowywane w przeglądarce użytkownika wyłącznie za jego zgodą. Użytkownik ma również możliwość rezygnacji z tych plików cookie.